W ostatnich dniach jak wszyscy wiecie, obchodziliśmy Dzień Św. Patryka. Coroczne parady odbywały się w całej Irlandii. W naszym mieście Galway także miała miejsce parada. Byłem, widziałem i dochodzę do wniosku iż z z roku na rok parada jest coraz słabsza i mniej ciekawa. Gdzie wszystkie mniejszości narodowe? Gdzie szkoły, ciekawe firmy, szpitale, stadniny, kluby sportowe, studenci tak liczni w Galway, orkiestry itp.? Byłem zdecydowanie rozczarowany.
Przecież recesja nie ma wpływu na taką paradę, to tylko twórczość tych ludzi i ich zaangażowanie osobiste w paradę ma znaczenie. Koszty strojów są niewielkie, wszystko można zrobić we własnym zakresie.
Obserwuję brak inicjatywy i chęci do niej. Studenci w tym roku licznie wystąpili tylko w tygodniu poprzedzającym parady, gdyż pili na umór, wałęsając się potem dużymi grupami po mieście. Jak tu jestem już przez 5 lat, to co roku parada jest słabsza, mniejsza, krótsza i zupełnie taka jakby ludzie tam szli za karę, a nie dla przyjemności i w nagrodę za dobre sprawowanie przez cały rok.
Ciekawe jak wypadnie tegoroczna parada podczas tygodnia teatralnego. W roku ubiegłym była wspaniała. Może wasze opinie są inne? Proszę o komentarz


Komentarze
Brak komentarzy
Dodaj komentarz